Pod koniec koncertu Ariany Grande w Manchesterze doszło do samobójczej eksplozji, w której zginęło 19 osób, a 59 zostało rannych. Wśród ofiar znalazła się także polska para, która niestety osierociła dwie córki. Najbardziej przerażające dla mnie jest to, że większość z obecnych tam ludzi, to były dzieci i młodzież. Kiedy zobaczyłam zdjęcie zabitej tam m. in. małej 8-letniej dziewczynki łzy polały się same...
Oczywiście nie obyło się bez komentarzy typu: "w Syrii i innych krajach też dzieci giną". Moi drodzy, tak giną, bo tam jest wojna... wiadomo bardzo mi przykro, że tak się dzieje, ale nie bez powodu mówi się, że gdzie jest wojna, tam są ofiary. Natomiast tutaj odbywał się koncert, w dodatku piosenkarki, której słuchają głównie nastolatki, dzieci... Dlaczego celem stały się właśnie one?
Oczywiście do zamachu przyznało się Państwo Islamskie, co mnie nie dziwi. Paradoksalnie media nazywają to "incydentem", a samobójcę - mordercę - terrorystę "chorym na depresję człowiekiem". Jedna z TV umieściła oświadczenie od rzekomych rodzin ofiar, aby modlić się i wybaczyć temu biednemu i pogubionemu zamachowcowi. Sam ojciec zabójcy miał czelność wystąpić i tłumaczyć, że jego syn i libijska młodzież jest dyskryminowana w WB, dlatego to zrobił. Ogólnie brytyjskie media mało mówią o samym zamachu. Skupiają uwagę na bzdetach, zamiast zastanowić się, jak przeciwdziałać takim tragediom. Powoli mam wrażenie, że biorą przykład z Francji, tylko że zamiast kwiatów i zniczy, robią z dłoni serduszka... To miłe, ale samymi gestami nie obronicie ani siebie, ani rodziny - NIKOGO. (No chyba, że tym zniczem rzucicie w potencjalnego napastnika - wtedy jakieś szanse są). Tutaj nie ma miejsca na żarty, ale nie mogę się powstrzymać od uszczypliwego skomentowania liberalnych poglądów. Proszę mnie tylko dobrze zrozumieć, ja nic złego w tym nie widzę, bo pamięć zmarłym należy się od zawsze, tylko dlaczego wszyscy najpierw skupiają się na tym co było, a potem zamiast zastanowić się co dalej, zamiatają sprawę pod dywan, aż wszyscy zapomnimy - do następnego zamachu....
Czytam dalej komentarze: "Nie dla Islamistów!", "Poprawność polityczna zabija Europę bardziej niż terroryści". Coś mało wypowiadają się teraz zwolennicy multikultury. Zawsze jednak są uzbrojeni w gotowe odpowiedzi i bardzo konkretne argumenty. Na zdanie typu " nie popieram przyjmowania uchodźców" odpowiadają: "A czy Panią jakiś uchodźca skrzywdził? Zgwałcił?" Nie mam więcej pytań... Oczywiście wypominają incydent z wieprzowiną i narysowanym sercem z ISIS w środku. Ludzie.... dlaczego wy tu dajecie znak równości? Czy czyjaś śmierć = wandalizm typu popisanie ściany?
Na koniec chciałabym przekazać wyrazy współczucia dla ofiar i rodzin wszystkich poszkodowanych. [*]