Zachęcam do wypełniania ankiet, które pojawiają się na dole. Dziękuję.

Jesteś z Pis-u czy PO?

Ile razy słyszysz to pytanie? Potrafisz na nie odpowiedzieć? Po co je zadajemy? Dlaczego w ogóle utożsamiamy się z partiami politycznymi? Tyle tych pytań... Popatrzmy na to z boku i przeanalizujmy różne sytuacje związane ze zbyt emocjonalnym podejściem do przekonań politycznych. Dlaczego tak się z nimi utożsamiamy? Ponieważ chcemy, aby to nasze postulowane wartości były priorytetem w prawie państwa. Podświadomość sugeruje nam, że to właśnie w ten sposób będzie łatwiej żyć Tobie - według własnych potrzeb i zasad. Ale czy pomyślałeś o innych? Czy aby na pewno każdy oczekuje od życia tego co Ty? Właśnie nie i dlatego rodzi się spór, bo wszyscy chcą "jak chcą", nie patrząc na innych. Tak zawsze myślałam, jednak nie wszyscy kierują się tymi aspektami.

PiS PO Blog przemyślenia zaduma Elena

Utożsamiając się z daną partią polityczną, od razu jesteśmy kategoryzowani na PO-wców i PiS-owców. Rozpoczynając jakąkolwiek rozmowę z osobą z przeciwnego kręgu, od razu zaczynamy bitwę, kto komu bardziej ubliży. Wystarczy włączyć pierwsze lepsze nagranie z manifestacji przykładowego KOD-u i zaobserwować, jak wygląda starcie z ich przeciwnikami i odwrotnie. Jednak jedna rzecz jest dla mnie zadziwiająca, a mianowicie w ramach jakich racji ludzie są tak oddani swojej partii? Niewątpliwie w każdej z nich chodzi głównie o ich "główne twarze" - Donalda Tuska i Jarosławia Kaczyńskiego. I tu jest ten punkt, w którym przewracam się i nie mogę wstać - z wrażenia. Większości wcale nie chodzi o wartości, czy przekonania, lecz o to, czy lubi danego lidera partii, czy też nie! Zastanawiam się nad tym, dlaczego jedni darzą sympatią jednego, a drudzy drugiego. Może właśnie dlatego, że już od dawna głosuje się przeciwko komuś a nie na kogoś. Aby to udowodnić, podzielę się swoją analizą. Jednocześnie chciałabym sobie zastrzec, iż są to odpowiedzi przypadkowych osób, nie moje. Pytanie brzmi: 
Co lubisz i czego nie lubisz w 1. Donaldzie Tusku, 2. Jarosławie Kaczyńskim?

Donald Tusk jest lubiany za: wysokie stanowisko w UE, budowę autostrad i stadionów, jest wrogiem Kaczyńskiego i właściwie ciężko znaleźć cokolwiek innego. A za co jest nielubiany? Lista jest długa: kłamstwa, liczne afery, zamknięcie stoczni, wilcze oczy :-), zachęcanie do brania kredytów, zdrada interesu państwa, dbanie tylko o swoje interesy i wiele, wiele więcej. 

Jarosław Kaczyński jest lubiany za: stanowczość, odwaga, sprawiedliwość, program 500+ - ogólnie też niewiele pozytywów. Natomiast od wad (podobnie jak wyżej) aż się roi: niezrównoważony psychicznie, konfliktowy, wygląd, roztrząsanie sprawy katastrofy smoleńskiej, sympatia Ojca Rydzyka, sposób wypowiadania się, brak żony itd. 

Podsumowując Donalda Tuska najwięcej odpowiedzi negatywnych usłyszałam, iż jest kłamcą i złodziejem, natomiast Jarosław Kaczyński nie jest lubiany szczególnie za wygląd i ciągłe wracanie do katastrofy smoleńskiej. Do mnie te argumenty w ogóle nie trafiają, bo Tuskowi nic nie udowodniono, a twierdzenie, że nie lubi się Kaczyńskiego za wygląd jest absurdalne. Może warto zadać sobie pytanie co bardziej mną kieruje: program lidera partii, czy jego sama osoba? I tutaj przydadzą się słowa mojej babci: "Dziecko, nie nam jest dane oceniać innych, kiedy ich nawet nie znamy".

Zaduma Eleny PiS PO

Wiem, że nie jestem sama i jest liczna grupa ludzi, którzy tak jak ja, przyglądają się tej "szopce" od dawna. Czekamy z niecierpliwością, kiedy zakończy się ten bezsensowny spór polityczny, który na nasze nieszczęście podsycają komercyjne media. Ale to już jest temat na inny raz. Może dzięki temu blogowi otworzą się komuś oczy i zrozumie, że tu wcale nie chodzi o nasze dobro. Zapytasz: "To o co chodzi?" Ja odpowiem: "Jak nie wiesz o co chodzi, to chodzi o pieniądze". 

Chciałabym poruszyć jeszcze temat rozmowy, bo wydaje mi się, że chyba już zapomnieliśmy, jak to się robi. Weźmy na warsztat oczywiście konwersację dwóch osób ze skrajnie różnymi poglądami politycznymi. Niestety dla nas Polaków ten temat jest najbardziej drażliwy. Czasami mam wrażenie, że ktoś, kto broni danego polityka skoczyłby za nim w ogień... pytanie, czy i vice versa? Jak wygląda wymiana zdań? Od wyzwisk, kto wygra konkurs w pyskowaniu:

Przykładowe wyzwiska w stronę osoby lubiącej PiS:
- Idź dawać na tacę Rydzykowi a nie tu przychodzisz!
- Ten wasz Kaczor to nic nie ma, dzieci nie ma, baby nie ma, tylko kota, a nawet chłopa nie ma!

A teraz druga osoba wyzywająca PO i KOD:
- Odsunięto Cię od koryta i dlatego tak kwiczysz!
- Byliście już u władzy i rozkradliście nasz kraj wzdłuż i wszerz!

Mogłabym podać więcej przykładów, lecz nie to jest moim zamiarem. Chciałabym pokazać, jak bardzo jesteśmy zaślepieni politycznymi sprawami. Dlaczego, kiedy zasiadamy do rodzinnego stołu słyszymy coraz częściej: "tylko nie rozmawiajmy o polityce". Nie potrafimy rozmawiać - to po pierwsze, ale druga puenta brzmi: nie potrafimy zrozumieć, że każdy ma prawo do własnych przekonań i należy to uszanować. Można wymienić się spostrzeżeniami i doświadczeniem, lecz nigdy nie wolno nam czegoś komuś nakazywać, bo i tak w ten sposób bardzo brutalny, nie osiągniemy zupełnie nic, co najwyżej kolejnego wroga.

Ciekawa jestem co Wy o tym sądzicie? Może macie inne spostrzeżenia? Czekam z niecierpliwością na komentarze i uzupełnienie ankiety! :-)




  

6 komentarzy:

  1. Szczerze? Właśnie z powodu tych śmiesznych i coraz bardziej groteskowych podziałów straciła zainteresowanie życiem politycznym w Polsce po kilkunastu latach aktywnego uczestnictwa. Minęły czasy, gdy potrafilam imienia i nazwiska wymienić wszystkich ministrów. Polityka w gronie moich znajomych stała się tematem tabu. Robimy swoje ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Staram się unikać polityki i związanych z nią tematów. Czasami się nie da, ale i tak się staram...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ani PiS, ani PO. Mam po prostu swoje poglądy i czasem zgadzam się z jednym z polityków, innym razem z drugim.

    OdpowiedzUsuń
  4. To bardzo trudny temat i trudne są rozmowy dotyczące polityki. Staram się patrzeć na to wszystko obiektywnie, ale nie zawsze się udaje, więc w sytuacjach problemowych zwracam uwagę, że każdy ma prawo do własnego zdania i nie należy być tak ostrym w wymianach poglądów :)
    Kasia YellowPear

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze to wolę unikać takiego prostego szufladkowania. Wbrew pozorom obie partie są bardzo do siebie podobne, prześcigają się w głoszeniu populistycznych haseł

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromne podziękowania dla mediów w Polsce za to, że udało im się poróżnić społeczeństwo. Jedne ukazują PO jako tą "dobrą stronę mocy" kompletnie pomijając ich liczne afery i zakłamanie, drugie pod niebiosa wychwalają poczynania PiSu. Czwarta władza zrobiła ze swoich odbiorców totalnych zombiaków nie posiadających własnego zdania, przyjmujących bezkrytycznie wszystko co im wyświetlą na ekranach lub puszczą w eterze.

    OdpowiedzUsuń

Zamach w Manchesterze

Pod koniec koncertu Ariany Grande w Manchesterze doszło do samobójczej eksplozji, w której zginęło 19 osób, a 59 zostało rannych. Wśród o...

Którego z polityków uważasz za gorszego?