Zawsze powtarzano mi, żeby mówić o sobie jak najmniej i nie skupiać się na sobie, lecz kimś, rzadko się odzywać, tylko słuchać - najlepiej milczeć. Jednak zastanawiam się, co wpłynęło tak gwałtownie na to, aby ujawnić to, co mam tylko dla siebie - swoje myśli, założenia, przekonania. Pragnę Wam przekazać to, co tli mi się w głowie. Czuję, że to już dawno powinno ujrzeć światło dzienne, lecz boi się. Bo zawsze się bałam. Nieśmiałość i skromność to cechy, które prześladowały mnie przez całe życie. Nie lubię ich... chociaż nie wiem dlaczego... Przecież przez wielu postrzegane są jako wartość. Dziś przestanę milczeć i uchylę Wam rąbka swojej tajemnicy przez pryzmat swoich przekonań. Bo wydawało mi się to takie oczywiste, a jednak się myliłam...
A o czym chcę pisać? O muzyce, sporcie, polityce, literaturze, domu, rodzinie, dorosłych, dzieciach, zwierzętach, szkole, pracy, przyrodzie... o ŻYCIU, a raczej o tym, w jaki sposób nasze gusta, wierzenia i przekonania niszczą relacje międzyludzkie. Wydawało mi się, że przez ostatnie lata nasuwa mi się do głowy tylko jedno pytanie: Dlaczego zaczęliśmy się wszyscy tak kłócić? Ale zaraz za tym pytaniem pojawiają się następne: Kto do tego doprowadził i jaki ma w tym cel? Dlaczego w naszym życiu wartości przestają mieć znaczenie? Kto jest wilkiem, a kto owcą? I następne, i następne.
Usiądź chwilę, weź sobie kawę do ręki i poczytaj o tym, pomyśl o tym, pomów o tym lub milcz, jak ja to robiłam i żałuję...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz